Puszcza Kamieniecka i jesienna kolekcja Reima

by Monika

Wyprawa na grzyby do Puszczy Kamienieckiej, 50 min autem z Warszawy trasą na Białystok, sporo miejsc parkingowych przy drodze Wyszków-Łochów.

Puszcza Kamieniecka to ogromny obszar po lewej stronie Bugu. Las tutaj jest niesamowicie zróżnicowany – są obszary liściasto-podmokłe, brzozowe zagajniki, jaskrawe mchy i wrzosowiska kontrastujące z sinoszarą murawą z porostów przywodzącą na myśl skandynawską tundrę. Jest też bór sosnowy, którego rzadkie poszycie sprzyja spacerom z dziećmi.

Jeśli chodzi o grzyby, to znaleźliśmy sporo kurek i podgrzybków. Tylko Młody z ogromnym rozgoryczeniem przyjął wiadomość, że muchomorów nie zbieramy, choć psecies one są najładniejse. Nie wyglądał na przekonanego i 5 minut później przyłapaliśmy go na próbie ukrycia muchomora w kieszeni. Trochę zrobiliśmy mu wykład, że tak nie wolno i muchomor może być trujący, a on, że to chyba nieplawda, mamu, bo tluskawki tes są cerwone i mozna je jeść.

Pogoda była typowa dla ostatnich dni lata w Polsce, czyli 12 stopni i deszcz. Dokładnie na takie warunki czekaliśmy, żeby przetestować ubrania z najnowszej, jesiennej kolekcji fińskiej marki Reima w ramach naszej współpracy z tą marką. Szczególnie Średnia i Młody ze swoją ogromną namiętnością do błota, kałuż i powalonych pni traktują ubrania bez żadnej litości. Zresztą pierwszy kombinezon Reima kupiliśmy, kiedy Najstarsza była najmłodszą i przez całą zimę jej ulubionym zajęciem było raczkowanie po oblodzonym placu zabaw. Potem ten kombinezon nosiła Średnia, Młody i dzieci dwojga znajomych i muszę powiedzieć, że nadal nieźle się trzyma.

W ramach naszej wrześniowej współpracy dzieciaki mogły same wybrać sobie kurtki. Młody wziął tę celwoną z kaptulem (model Kulkija, ciepły, wodoodporny), natomiast dziewczyny skusiły się na cienką ale puchową Paahto z odpinanymi rękawami i kapturem. Uszyta jest z tkaniny wykonanej ze zmielonych ziaren kawy, co Średnia uważa za totalny szał. Do tego wodoodporne spodnie Kierto, które według Młodego wyglądają jak stlazackie, plawda? Najstarsza najpierw nie chciała ich założyć, bo jej nastoletnie sumienie pozwala jej nosić wyłącznie jeansy, ale widziałam, że doceniła je przy pierwszej wywrotce w błoto.

Zresztą błoto i kałuże to główne powody, dla których moje dzieci jesienią ruszają się z domu. I powiedzieć, że dobre buty to podstawa naszych spacerów o tej porze roku, to nie powiedzieć nic. I model Średniej (Vaellan), i Najstarszej (Ehti) powróciły z lasu totalnie upaprane, ale suche i ciepłe w środku.

Z kwestii praktycznych: wszystkie ubrania wykonane są z materiałów nadających się do recyklingu, są naprawdę wodoodporne i bardzo łatwe w czyszczeniu. Do tego wytrzymują wiele sezonów. Poza kurtkami i butami polecamy jeszcze przepiękne, kolorowe i oddychające bluzy Northern. I bieliznę z merynosów, która przy wyprawach jesienią i zimą okazała się dla nas totalnym gamechangerem. Całą kolekcję znajdziecie tu (ubrania) i tu (buty).

Spacerowaliśmy 2 godziny. Można z psem, wózek raczej odpada, bo nawet dukty piaszczyste.

Z tej samej kategorii

Ta strona korzysta z plików cookies, by poznać lepiej naszych użytkowników. W każdej chwili można dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce. Akceptuję