Otwock, spacer nad Świdrem

by Monika
Otwock, spacer nad Świdrem

Otwock, po raz kolejny, zapewne nie ostatni. Spacer nad Świdrem trasą “Andriollego”. 40 minut autem z Warszawy, parking np. na ulicy Mickiewicza (Google Maps).

Bez bicia przyznajemy się do fascynacji tym miastem, a to chyba najciekawsza z naszych dotychczasowych wycieczek. To właśnie tu, nad brzegiem Świdra, wybitny rysownik Michał Andriolli jako pierwszy wybudował kilkanaście domów na wynajem w specyficznym, mazowiecko-szwajcarskim stylu, nazwanym później przez Gałczyńskiego świdermajerem. Dziś niestety większość tutejszych willi znajduje się na granicy ruiny. Na szczęście las, meandrująca rzeka i piaszczyste klifowe brzegi sprawiają, że czuć atmosferę przedwojennego letniska.

Jednak zanim nasz spacer nabrał rozpędu, musieliśmy pokonać kilka prozaicznych trudności. Przede wszystkim trzeba było skłonić Młodego do wyjścia z domu bez ukochanej lokomotywy i wszystkich 10 wagonów. Trochę utknęliśmy też przy próbie wyłowienia 3 par rękawiczek z całej szuflady niedobitków. A to wszystko przy akompaniamencie jęków trójki spoconych ubranych w puchówki dzieci. Ale byliśmy dość spokojni, bo wycieczka wydawała się pewniakiem. W końcu czego jak czego, ale piasku i patyków tu nie braknie. Błąd. Dopiero 5 kostek czekolady (i to nie od razu, bo on ce białą, a ta jest psecies carna) utuliło gwałtowna tęsknotę Młodego za pozostawionym w domu pociągiem.

Szliśmy 2,5h, z wózkiem, ale nad rzeką było ciężko. Mapka ściągnięta ze strony otwock.pl. Tam też można znaleźć szczegółowy opis trasy.

Z tej samej kategorii