Muzeum Lniarstwa im. Filipa de Girarda w Żyrardowie i Industrialna Zagroda w Żyrardowie. 40 min autem z Warszawy autostradą na Łódź. Parking przed bramą(Google Maps)
Zagroda to duży wybieg przy samym muzeum. Żyją tu w komitywie wielbłądy, alpaki, owce, kozy, pies i renifer. Zwierzaki są ciekawskie, udało nam się je trochę pogłaskać, niestety nie można ich karmić. A głodne chyba były, bo podczas naszego półgodzinnego pobytu zjadły sporą część drewnianego ogrodzenia i kawałek szopy. Na koniec Średnia stwierdziła, że już chyba nic lepszego niż wielbłąd jedzący barierkę w tym roku nie zobaczy.
Muzeum mieści się w kilku ogromnych halach dawnego bielnika, czyli części żyrardowskiej fabryki służącej bieleniu płótna lnianego. Ustawiono tu kilkadziesiąt zabytkowych maszyn, w wiele miejsc można wchodzić i dotykać urządzeń. W porównaniu z łódzkim Muzeum Włókiennictwa jest tu więcej eksponatów, ale miejsce jest bardziej surowe, no i nieogrzewane. Zrobiło na nas jednak bardzo duże wrażenie. Plus mieszka tu pod schodami piękny kot, a to jest atut, który ciężko przebić.
Wstęp do muzeum kosztuje 14 zł. Dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Otwarte od 10 do 15, w letnie weekendy do 18. Zamknięte w poniedziałki i święta. Dojazd także pociągiem do stacji Żyrardów i stąd 30 min. piechotą. Można z psem na krótkiej smyczy.









