Królewskie Źródła

by Monika
Królewskie Źródła

Źródła Królewskie w Puszczy Kozienickiej. Z Warszawy 1h50m jazdy, ostatnie kilka kilometrów leśną drogą. Duży parking na miejscu, w weekendy ponoć zapełniony (Google Maps).

Królewska nazwa rezerwatu, obejmującego zespół źródeł przy rzece Zagożdżonce, pochodzi od Władysława Jagiełły, który lubił tu polować.
Ten spacer był skazany na sukces, za którym stało jedno słowo – kładka. Po prostu mamy hopla ma punkcie kładek. Jeśli jeszcze biegnie ona przez 600 metrów pomiędzy wysokimi sosnami, a potem brzegiem meandrującej pośród łąķ i bagien rzeki, to sorry, ale nam więcej do szczęścia nie trzeba. No może życzylibyśmy sobie jeszcze, żeby nasze dzieci poruszały się tym samym tempem. Niestety ostatnio czujemy się, jak byśmy uczestniczyli w trzech różnych spacerach. Milcząca Najstarsza hen z przodu, wiersze układa czy co, Średnia trawersuje po lesie, czerpiąc energię życiową z błota i na koniec Młody, w którym na widok kładki budzi się rasowy sprinter, więc, no jus, biegajmy, mamu.

Główna ścieżka dydaktyczna po rezerwacie Królewskie Źródła jest dosyć krótka. 3 km przeszliśmy w niecałą godzinę. Po drodze są dwie wieże obserwacyjne. Warto rozszerzyć trasę o malowniczy szlak po drugiej stronie rzeki, nieopodal kolejnego źródła. Z wózkiem daliśmy radę pomimo kilku wertepów. Przy parkingu jest sporo miejsc piknikowych, można zrobić ognisko. Mapka z aplikacji wydawnictwa Compass.

Z tej samej kategorii