Brwinów – miasto ogród

by Monika
Brwinów

Brwinów, spacer po mieście. 30 minut autem z Warszawy, parking na przykład pod sklepem Netto niedaleko Rynku (Google Maps).

A może do Brwinowa? – Pomyśleliśmy sobie rano, bo w końcu to trzecie, obok Podkowy Leśnej i Milanówka, z zabytkowego podwarszawskiego Trójmiasta Ogrodów. Wcześniej z niczym nam się Brwinów nie kojarzył, nigdy tu nie byliśmy. Nawet po wyjściu z auta odnieśliśmy wrażenie, że w sumie chyba szału nie będzie. Fajniej zaczęło się robić w parku, gdzie oplecione bluszczem drzewa przywiodły mi na myśl Tajemniczy ogród. A potem dotarliśmy do części willowej i okazało się, że w Brwinowie jest pięknie. Zachowało się tu sporo dworków i pałacyków wybudowanych na rozległych działkach, rozparcelowanych przed I Wojną Światową przez Stanisława Lilpopa, bogatego polskiego przemysłowca.

Tylko Młody z początku trochę się nudził, ale niedługo, bo wymyślił prześmieszną grę, w którą bawiliśmy się przez cały dwugodzinny spacer: nie ce rękawicek, nie lubię ich, zabies je, mamooo, zimno mi w rącki, ce rękawicki, daj mi rękawicki, one mi pseskadzają, nie ce rekawicek, jus mi ciepło. I tak co 5 minut. Ubaw po pachy, mówię Wam.

Całą trasę bez problemu da się przejść z wózkiem. Mapka na drugim zdjęciu.

Z tej samej kategorii